Był czas, gdy pewna tajwańska firma dyktowała warunki w świecie mobilnej rewolucji. Zanim smartfony stały się szklano-metalowymi bliźniakami, zanim rynek zdominowały dwa czy trzy nazwiska – HTC było synonimem innowacji. To HTC stworzyło pierwszy smartfon z Androidem – HTC Dream, urządzenie, które otworzyło drzwi do ekosystemu, z którego dziś korzystają miliardy. Ale prawdziwą legendą stała się seria Desire. W 2010 roku HTC Desire był tym telefonem, o którym marzyli wszyscy – z ekranem AMOLED, który na tle konkurencji wyglądał jak okno do przyszłości. To właśnie Desire sprawił, że nazwa HTC na stałe zapisała się w świadomości entuzjastów technologii.

Potem przyszła epoka One. HTC One (M7) z 2013 roku do dziś uznawany jest za jeden z najpiękniejszych smartfonów w historii. Jednobryłowa, w pełni metalowa obudowa, przednie głośniki stereo BoomSound, ekran Full HD i autorski aparat UltraPixel – HTC udowodniło wtedy, że potrafi rywalizować z najlepszymi, w tym z iPhonem. One M7 nie był tylko telefonem – był manifestem. Pokazywał, że HTC nie boi się iść pod prąd, stawiać na jakość wykonania i dźwięk tam, gdzie inni stawiali na marketing. Rok później HTC One (M8) umocniło tę pozycję, a firma po raz pierwszy w swojej historii została liderem na rodzimym rynku tajwańskim.
Kiedy blask przygasł
Jednak wielkość nie trwa wiecznie. Rynek smartfonów zaczął się zmieniać – konkurencja z Chin stała się coraz silniejsza, a decyzje strategiczne HTC nie zawsze trafiały w gusta konsumentów. Mimo że kolejne flagowce, jak HTC U12+ z 2018 roku, wciąż oferowały najwyższą jakość – Snapdragon 845, znakomity aparat, oryginalną półprzezroczystą obudowę i innowacyjne krawędzie Edge Sense 2 – firma powoli traciła grunt pod nogami. U12+ był świetnym smartfonem, ale świat już patrzył w inną stronę.
W 2017 roku nadeszło ogłoszenie, które wstrząsnęło branżą. Google przejęło część zespołu inżynierów HTC odpowiedzialnych za projektowanie smartfonów – około dwóch tysięcy pracowników – za 1,1 miliarda dolarów. Wielu uznało to za koniec pewnej ery. HTC sprzedawało nie tylko ludzi, ale także dostęp do swojego bogatego portfolio patentowego. Firma jednak nie zniknęła – zapowiedziała, że nowy flagowiec jest w przygotowaniu, a jej przyszłość leży gdzie indziej.
Nowy rozdział – między rzeczywistościami
HTC postawiło wszystko na wirtualną rzeczywistość. Platforma Vive stała się nowym sercem firmy, a smartfony zeszły na drugi plan. Przez lata wydawało się, że HTC na dobre pożegnało się z rynkiem mobilnym. Aż do momentu, gdy na horyzoncie pojawiło się HTC U23 Pro.
HTC U23 Pro to nie jest flagowiec, który ma zawstydzić najdroższe modele konkurencji. To coś innego – to powrót. Symbol. Dowód na to, że HTC wciąż pamięta o swoich korzeniach. Urządzenie wyposażono w układ Qualcomm Snapdragon 7 Gen 1, 12 GB RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej. Ekran to 6,7-calowy panel OLED z odświeżaniem 120 Hz i ochroną Gorilla Glass Victus. Aparat główny otrzymał matrycę 108 Mpix z jasnością f/1.7 i optyczną stabilizacją obrazu. Bateria o pojemności 4600 mAh obsługuje ładowanie przewodowe 30 W oraz bezprzewodowe 15 W. Producent nie zapomniał też o gnieździe słuchawkowym mini-jack – rozwiązaniu, które w dzisiejszych czasach staje się coraz rzadsze.
HTC U23 Pro wyróżnia się także klasą wodoszczelności IP67 – to cecha, która w średniej półce nie jest oczywistością. W zestawie znalazło się również miejsce na kartę microSD, pozwalającą na rozszerzenie pamięci nawet do 2 TB. Telefon wspiera 5G, Bluetooth 5.3 i Wi-Fi 6e. To solidnie wyposażony średniak, który nie udaje kogoś, kim nie jest.
Co łączy HTC U23 Pro z One M7?
Na pierwszy rzut oka – niewiele. Jedno to metalowy, surowy flagowiec z 2013 roku, drugie to szklano-plastikowy średniak z 2023 roku. A jednak łączy je coś ważnego – duch. HTC U23 Pro, podobnie jak niegdyś One M7, stawia na to, co dla HTC zawsze było najważniejsze: jakość wykonania, dbałość o detale i doświadczenie użytkownika. Tam, gdzie inni wycinają gniazdo słuchawkowe, HTC je zostawia. Tam, gdzie inni oszczędzają na ochronie ekranu, HTC daje Gorilla Glass Victus. Tam, gdzie inni rezygnują z wodoodporności w średniej półce, HTC daje IP67.
Z kolei w porównaniu z HTC U12+ widać wyraźnie, jak bardzo zmieniła się filozofia firmy. U12+ był flagowcem – drogi, zaawansowany, z najnowszym Snapdragonem 845, ale pozbawiony gniazda słuchawkowego i ładowania bezprzewodowego. HTC U23 Pro to średniak – tańszy, skromniejszy w specyfikacji, ale za to wyposażony w funkcje, których w flagowcu zabrakło. To paradoks, który doskonale obrazuje ewolucję marki: HTC już nie goni za szczytem wydajnościowym. HTC stawia na funkcjonalność i sentyment.
VIVERSE – brama do metawszechświata
HTC U23 Pro to jednak nie tylko smartfon. To także klucz do ekosystemu VIVERSE – platformy wirtualnej rzeczywistości, którą HTC rozwija od lat. Urządzenie zostało zaprojektowane jako idealne uzupełnienie zestawu HTC VIVE XR Elite. Dzięki technologii HDCP 2.2 można przesyłać filmy z serwisów streamingowych bezpośrednio do zestawu VR i cieszyć się prywatnym, trzystu-calowym ekranem kinowym. Smartfon ułatwia także tworzenie cyfrowego awatara i wejście do metawszechświata. To pokazuje, dokąd zmierza HTC – nie ku kolejnemu flagowcowi, ale ku integracji świata fizycznego i wirtualnego.
Dla kogo jest HTC U23 Pro?
HTC U23 Pro to telefon dla tych, którzy pamiętają. Dla osób, które trzymały w dłoni HTC Desire i czuły, że dotykają przyszłości. Dla tych, którzy w 2013 roku zachwycali się metalową obudową One M7. Dla wszystkich, którzy z żalem obserwowali, jak HTC znika z pierwszych stron portali technologicznych. To również propozycja dla praktycznych użytkowników – osób ceniących sobie wodoodporność, gniazdo słuchawkowe, rozszerzalną pamięć i czysty interfejs bez zbędnych nakładek. HTC U23 Pro nie jest telefonem dla każdego. Jest telefonem dla tych, którzy w HTC widzą coś więcej niż tylko kolejną markę na półce sklepowej.
Czy HTC U23 Pro to wielki powrót legendy? Nie do końca. To raczej spokojny, świadomy krok w stronę dawnej świetności. HTC nie próbuje na nowo podbić świata – HTC próbuje przypomnieć światu, kim było i kim wciąż może być. I w tym właśnie tkwi siła tego urządzenia.
Bateria BTE-4601 do HTC U23 Pro
Potrzebna Ci nowa HTC bateria? Dobrze trafiłeś! Oferujemy wydajne Baterie do Smartfonów i Telefonów HTC z aż 12-miesięczną gwarancją. Niska cena i bezpieczeństwo.
Kup teraz Bateria do HTC U23 Pro (kompatybilna – BTE-4601) – w kategorii Baterie – Baterie do Smartfonów i Telefonów na kupbateria.com. Fabrycznie nowa 4500mAh bateria HTC BTE-4601 – Dłuższy czas pracy gwarantowany! HTC BTE-4601 Bateria z gwarancją jakości i wydajności! Sprawdź nasze oferty już teraz! Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Roczną Gwarancję ! 30-Dniowa Gwarancja Zwrotu Pieniedzy ! Szybka Wysyłka !